Po Drodze
- psychoterapia i warsztaty
Katarzyna J. Lewińska
Znacie zapewne mitologiczną historię o Dedalu i Ikarze. Znacie dramat Szekspira "Romeo i Julia". Kojarzycie postacie Neila Perry'ego i jego ojca ze "Stowarzyszenia umarłych poetów" albo Małą Syrenkę?
Co mają wspólnego? To nastolatki między ziemią i niebem, doświadczający pierwszy raz konfliktu, którego nie da się obejść.
Po stronie ziemi - korzenie, rodzina, rodzice, silna potrzeba przynależności i bliskości z tymi, od których pochodzimy. Znane przez całe dzieciństwo, "bezpieczne" (nawet, jeśli nie do końca...) miejsce. Przez ponad dekadę dziecko wie, kim jest - dzieckiem swoich rodziców, małym człowiekiem, który żyje w świecie najbliższych dorosłych. Poddaje się wychowaniu, absorbuje z otoczenia relatywnie bezkrytycznie to, co w nim się pojawia i wie podskórnie, że wyrażanie sprzeciwu mogłoby okazać się brzemienne w skutkach - samo nie da sobie rady, potrzebuje stałości i codziennego bycia "doglądanym". Tu może dostać opiekę, miłość, kontakt z "Zasadą" życia.
Ku niebu i wolności - potrzeba samostanowienia, coraz szersze umiejętności i możliwości, nieskalibrowane podejmowanie ryzyka, bez czego trudno o samowiedzę, ale łatwo o uszkodzenia na ciele i duszy. Konieczność - taka immanentna - dowodzenia światu, że się myli. Oderwanie się poprzez okrutne często zamazywanie podobieństw między nimi a rodzicami - sny o tym, że matka nie jest "prawdziwa" i że gdzieś musi istnieć taka, która ich w pełni rozumie i akceptuje. Niewiarygodna siła tkwiąca w oporze, w poczuciu, że wszystko, co do tej pory wydarzyło się w świecie, powinno zostać starte na pył i napisanie ponownie - jak często właśnie oni mają rację i moc do prawdziwych zmian!
Jak śpiewał Tupac - "Struggle is real". U nastolatków narasta nie tylko konflikt zewnętrzny, międzypokoleniowy lub z instytucją, jaką jest szkoła czy kościół, ze społeczeństwem. Narasta także konflikt wewnętrzny. Opuszczenie gniazda, jakiekolwiek nie jest, to trudność polegająca na dyskomforcie, na lęku o to, co jest poza tym, co znane. Jednocześnie przydarzają się "wyskoki", trudne do zahamowania impulsy i zachowania. Nastolatek sam się może nie poznawać. Ale też może mieć poczucie, że nie może inaczej, nawet, jeśli nie wie, dlaczego rani najbliższych, nie dochowuje obietnic, przekracza granice...
Rodzice spotykają się w tym czasie z niezrozumiałymi dla siebie, sprzecznymi sytuacjami, są zaskakiwani częściej, niżby chcieli i niż mają wyporność. To "przepoczwarzanie się" ich dziecka rozciąga system do ostatnich granic. Jeśli chcą nie tylko przetrwać, ale też wyjść z tej przemiany w relacji z nastolatkiem, potrzebują zadbać o odpowiedni dystans, jak i współczucie. Korzystanie z własnych przywilejów, jakie daje wiek, doświadczenie, większa świadomość, pozycja w świecie, względy materialne, poczucie sensu i miłość do dziecka pomagają w tym, aby robić przestrzeń dla młodych, nie tracąc swojej sprawczości i rozwijając nowe umiejętności intra i inter-personalne, na przykład podczas terapii własnej czy na spotkaniach grup wsparcia dla rodziców, czytając i dowiadując się więcej.
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.
Katarzyna J. Lewińska